STRESZCZENIE

Strony z opracowaniem:   1  | 2  | 3  | 4  | 5  | 6  | 7  | 8  | 9  | 10  | 11  | 12  | 13  | 14  | 15  | 16  | 17  | 18  | 19  | 20  | 21  | 22  | 

Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!
Rzecki rozmawiał z Misiewiczową o tym, aby zeswatać Wokulskiego z Heleną Stawską. Udało się o tyle, że Wokulski często odwiedzał Stawską w domu, przesiadywał do północy i opowiadał o swoim życiu. Ona najwyraźniej też się w nim zadurzyła. Napotkany Wirski opowiada Rzeckiemu, jak Krzeszowska mdlała podczas wyrzucania studentów z kamienicy (Maleski, Patkiewicz). Gdy przyszła policja, udawali, że nie mają klucza od drzwi. Wezwano ślusarza. Następnie studenci przez okna wyrzucali swoje rzeczy i zjeżdżali na linie z zaczepionym na końcu krzesłem. Obserwowała to baronowa, która mdlała, a cucił ją Patkiewicz jako student medycyny. Krzeszowska była też u Stawskiej, aby prosić o przebaczenie- uzyskała je i także przebaczenie Wokulskiego. Rzecki dodaje, iż mały Napoleonek poszedł na wojnę jako ochotnik, Anglicy walczyli z Zulusami.

Rozdział X Damy i kobiety

Izabela bawiąc się na balach była stała się gwiazdą sezonu. Kochali i wyznawali jej miłość Szastalski, Niwiński i Malborg. Dostrzegła jednak pewne zależności, że wszyscy konkurenci mieli jakieś interesy z Wokulskim i jakby poprzez nią chcieli zbliżyć się do niego. Podobnie Łęcki przyjmował pełne salony ludzi, mających cele ekonomiczne, inwestycyjne związane ze Stanisławem. Książę obraził się na niego, gdyż wydawało mu się, iż Wokulski powinien zrzec się samego siebie, a dogadzać tylko planom i potrzebom księcia. Wokulski nie sprzedał baronowej kamienicy za 90 tys. i nie dał pieniędzy na biedaków dla fundacji księcia. Pewnego razu Łęcki zapytał księcia, co myśli, aby Izabela wyszła za Wokulskiego. Książę po kilku tygodniach wywiadów wśród znajomych dowiedział się, iż Wokulski to wielki człowiek kierujący się własną polityką i rozumem, chwali go szlachta, są pogłoski, że sponsoruje rzemieślników i kramarzy, a nawet wyrwał z objęć zła prostytutkę i umożliwił jej normalne życie. Do Izabeli powiedział, że trzyma w rękach wielkiego ptaka i nie powinna go puszczać. Pewnego razu odwiedziła Izabelę Wąsowska i przekazała złe wieści o zdrowiu prezesowej. Izabela zdradziła jej plan „ułożenia” Wokulskiego: sprzedaż sklepu i rezygnacja ze spółki, chociaż przychody z niej są tak ogromne, że waha się. Wąsowska przekazała jej obawy Zasławskiej, że Izabela igra z Wokulskim, a doceni go dopiero po stracie.

Izabela w tym czasie jest już zdecydowana wyjść za niego, a Wokulski jest nią oczarowany i pokazuje swoje uwielbienie. Mówi jej wprost, że cierpi, kiedy jej nie widzi. Chciałby z nią być także na wakacjach. Łęcka stwierdza, iż możliwy jest jej wyjazd do Krakowa do chorującej ciotki. Wokulski chciałby bardzo pojechać z nią. Musi sobie jednak na to zasłużyć.

Wokulski często po wizytach u Izabeli ma złamane serce i sam nie wie, co o niej myśleć. Dlatego odwiedza Stawską, w której towarzystwie czuje się najlepiej. Pewnego dnia Misiewiczowa płakała, bo odwiedziły ją dwie koleżanki i twierdziły, że Stawska jest kochanką Stanisława, nie chodzi do sklepu, lecz do niego. Zdenerwowana Stawska odpowiedziała, że nie jest kochanką Wokulskiego, bo on jeszcze tego nie zażądał. Opowiedziała potem wszystko Wokulskiemu, a ten załamał się. Podobnie załamał się w sklepie Rzecki na wieść usłyszaną od Szlangbauma, że Wokulski utrzymuje Stawską jako kochankę. Informację tę usłyszał od Maruszewicza. Rzecki splunął mu z pogardą pod nogi. Poszedł do Misiewiczowej i dowiedział się prawdy. Musiał to skonsultować z Szumanem.

Rozdział XI W jaki sposób zaczynają się otwierać oczy

Rzecki naradzał się z Szumanem, zajętym badaniem włosów. Dla doktora Wokulski to niepoprawny marzyciel, który zmierza do ruiny materialnej i moralnej. Gdyby to Żyd był finansistą, nie kochałby się na oślep, ale wziął bogatą żonę. Gdyby wziął biedną, musiałaby wspomagać jego interes, przyjmować gości i przysparzać klientów. Cała klasa społeczna jest przeżarta lenistwem, dziad Łęckiego trwonił majątek, jego ojciec i on sam, zostało mu 30 tys. i córka. W tym czasie Szlangbaumowie oszczędzali i zbierali pieniądze, a jutro będą potęgą. Książę tylko rozpacza nad losem Polaków, ale nic nie robi, Dalski czuwa, aby żona go nie zdradzała, Krzeszowski kłóci się z żoną, wysyła Maruszewicza po kolejne pożyczki, Starski ślęczy nad Zasławska, aby podsunąć jej sfabrykowany testament. Żydzi w tym czasie mocno pracują i dorabiają się fortun, Szlangbaum kupi sklep Wokulskiego i za rok będzie potęgą handlową. Wokulski sprzeda sklep, wyjdzie ze spółki, a udziałowcy już biegają za Szlangbaumem. Obniży ich zyski co najmniej o 5%, przewiduje Szuman, także młody Szlangbaum wygonie z pracy ze sklepu starych subiektów.
Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!
Rozpoczął się Wielki Post. Wylała Wisła i grano przedstawienia po salonach, w których udział brała Izabela i jej konkurenci. Szastalski zwierzył się w towarzystwie, iż tego jeszcze roku będzie musiał popełnić samobójstwo z powodu nieszczęśliwej miłości. Izabela zyskała przydomek okrutnej. Wokulski widział to wszystko i słyszał plotki, lecz cierpiał z pokorą. Pewnego dnia do Warszawy przyjechał Molinari, sławny skrzypek. Izabela bardzo się ucieszyła, a Wokulski stwierdził, iż widział go w Paryżu i krzesło na jego występ kosztowało 2 franki. Obraziła się na niego. Kolejnego dnia poprosiła listem, aby umożliwił jej zbliżenie się do Molinariego, ponieważ chciała, aby koncertował dla ochronki hrabiny. Wokulski zaszedł do Włocha do hotelu, a tam dowiedział się od służby, iż to zwyczajny blagier i bawidamek. Nie spotkał się z nim, tylko zdenerwował. Po powrocie do domu zastał Węgiełka. Zapytał czy może wracać do Zasławia, bo ukończył nauki. Wokulski da mu 600 rubli na narzędzia. Węgiełek pyta o Mariannę, czy może się z nią żenić, bo słyszał od Wysockiego, że mógłby tym zrobić przykrość Wokulskiemu? Wokulski zaprzecza jakoby coś ją z nim wiązało i da na jej posag 500 rubli.

W końcu marca odbył się u państwa Rzeżuchowskich wielki raut na cześć Molinariego. Po koncercie Łęcka siedziała obok skrzypka i w ogóle nie zwracała uwagi na Wokulskiego, za to jego cierpienie widzieli Wąsowska i Ochocki, żal im się go zrobiło. Książę wydał wyrok na Molinariego, kiedy Wąsowska zapytała, czy będą przyjmować go, odpowiedział, że owszem, w przedpokoju. Wiadomość obiegła wszystkie sale. Idąc do obiadu z Izabelą powiedział jej, iż jest najpiękniejszą kobietą na świecie, a przy stole dotykał jej dłoni. W końcu powiedział, że kilka nocy z nią spędzonych oddałby życie i dlatego odeszła od stołu, nazwała go impertynentem. Potem jednak ją przeprosił i siedzieli razem przy stoliku. Wokulski wyszedł olśniony myślą, że to całkiem inna Izabela, jaką znał do tej pory. Hrabina wezwała Izabelę do wyjścia, twierdząc, że Molinari zrobił niedobre wrażenie. Przez tydzień nie pokazywała się światu. Dowiedziała się od Pieczarkowskiego i Rydzewskiego, adoratorów, że Molinari to prymitywny człowiek, a jego renoma to blaga. Wokulski był załamany. Wrócił z koncertu i długo rozmyślał nad życiem i śmiercią. Wieczory spędzał u Stawskiej. Żałował, że nie został w Paryżu, być może miałby już broń do wytępienia „potworów z ludzką twarzą”. Poza tymi wieczorami Wokulski trwał w stanie apatii. Raz Rzecki poinformował, że Milerowa wścieka się na Stawską z zazdrości o Wokulskiego. Ten doradził, aby Stawska otworzyła sklep i pracowała na swoje konto, biorąc od nich pożyczkę.

Wokulski spotkał Wąsowską, która nakazywała mu pojednanie z Izabelą, od 10 dni u niej nie był. Dla zakochanego mężczyzny kochana kobieta jest jak ołtarz. Gdy jednak byle kto traktuje ją jak krzesło a ona tym się cieszy, to być może nie jest ołtarzem a właśnie krzesłem. Wąsowska podpowiedziała, że może Izabela zachowuje się tak dla zemsty z powodu jego zainteresowania Stawską? Przekonała go. Popędził do Izabeli, która przyjęła go natychmiast z rumieńcem. Zaczął ją przepraszać, ponieważ miał podejrzenia i w ogóle zaczął sypać popiół na głowę. Przebaczyła mu i kazała siadać. Podszedł do okna i zdjął z szyi medalion. Był w nim zamknięty metal przywieziony od Geista. Pracy nad tą ideą chciał się poświęcić i wyjechać z Warszawy. Ona zawiesiła sobie ten talizman na szyi. Chwilę potem Wokulski kazał Rzeckiemu winszować sobie zaręczyn z Izabelą. Przyszedł list z Lyonu od Mraczewskiego, a w nim informacja: Stawski żyje pod nazwiskiem Ernest Walter w Algierze i handluje winem. Zachorowała Stawska, a 1200 rubli pożyczył jej Rzecki. Stawska ma zamiar opuścić Warszawę.
Wąsowska dowiedziała się od Izabeli, że Wokulski został przyjęty jako narzeczony. Przekonało ją ostatecznie to, iż nie tylko że nie jest zazdrosny, ale jeszcze przeprasza za podejrzenia.

Nauka pisania wypracowań
Strony z opracowaniem:   1  | 2  | 3  | 4  | 5  | 6  | 7  | 8  | 9  | 10  | 11  | 12  | 13  | 14  | 15  | 16  | 17  | 18  | 19  | 20  | 21  | 22  | 

ROZPRAWKA
Czy Wokulski to romantyk, a może pozytywista? pobierz
ESEJ
“Lalka” B. Prusa powieścią o straconych złudzeniach. pobierz