 |
Któregoś dnia odwiedził go Ochocki, jadąc prosto z Zasławka. Dalski zakazał
procesu o spadek, pojedynkował się ze Starskim, wypędził żonę i rozwodzi się.
Został zraniony kulą i kazał sobie włosy ufarbować. Wiele godzin rozmawiał z
Ochockim na temat pracowni technologicznej, a potem wezwał rejenta i spisywał
coś. Prawdopodobnie wydziedziczy żonę. Wokulski pytał, czy Ochocki nie chciałby
pojechać do Geista? Tam potrzeba pieniędzy, a on ich nie ma. Planuje wyjazd do
Zurychu. W aptece kupił składniki chemiczne i pracował nocami, robiąc
doświadczenia jak za dawnych lat na studiach. Pozbył się 6 pokoi, zamieszkał w
dwóch. Odwiedzał Łazienki. Raz śniło mu się, iż niesprawiedliwie podejrzewał
Izabelę i ją skrzywdził.
Dostał liścik od Wąsowskiej, aby ją odwiedził. Pojechał. Wąsowska wskazywała na
niegodziwość postępku Dalskiego, który pozbawił żonę majątku, bo ona tylko
niewinnie flirtowała. Podobnie flirtowała Izabela w pociągu, Wąsowska zna treść
rozmowy. Od dwóch miesięcy widywała Łęcką, a ta zawsze mówiła o Wokulskim i jej
miłości do niego. Często chodziła do zamku i płakała przy kamieniu z
dwuwierszem. Wokulski chciałby zatrzeć wszelkie ślady znajomości z nią. Czuje
się, jakby obudził się z hipnozy po kilku latach snu. Wąsowska zaprasza go do
siebie na wieś, przecież w sierpniu nie można siedzieć w mieście. Spodobały się
Wokulskiemu cechy urody Wąsowskiej, miał zamiar ją odwiedzić jeszcze tego dnia.
Spotkał Szumana i wyjawił mu, że boi się, gdyż zaczęły podobać mu się kobiety.
Dogania ich Ochocki. Mówią o Rzeckim, który choruje, o polityce i ożenku.
Ochocki chce wyjechać za granicę. Jego dłużnik może go spłacić dopiero za rok.
Wokulski obiecuje spłacić go do października.
Kolejnego dnia Wąsowska przyjechała po niego i udali się do Łazienek. Rozmawiali
o kobietach i miłości. Wokulski cynicznie mówił, iż wszystko można kupić, miłość
i przywiązanie kobiece za kilka tysięcy rubli rocznie. Wąsowska dała mu list od
Izabeli do niej i zostawiła go w alejach. Z listu wynikało, iż ojciec robi jej
wyrzuty z powodu Wokulskiego, a marszałek oświadczył się o jej rękę oficjalnie.
Dostała spadek 60 tys., więc razem mają 90 tys. i baron obiecuje dać im 7%
rocznie, zatem jakieś 6 tys. rubli. Cóż, musi nauczyć się oszczędzać.
Znowu musiał jechać do Wąsowskiej. Pytała go wprost o Izabelę. Nie
chciał jej, bo został oszukany i znieważony. Miała dla niego same udawane miny i
uśmiechy, podczas gdy innym także je rozdawała. Musiała mieć przy sobie naiwnego
adoratora, który zasłaniał własną piersią jej naturę. Bardzo go zraniła i nie
chce do tego tematu wracać.
Odwiedził Rzeckiego, który bardzo mizernie wyglądał. Nie gniewał się
jednak na niego za milczenie przez ponad dwa miesiące. Mówił, że czas mu
dołączyć do jego piechurów w niebie. Nalegał, aby Wokulski ożenił się z Heleną
Stawską. Wokulski zdradził, iż wyjeżdża najpierw do Moskwy, potem zobaczy.
Po mieście rozeszła się wiadomość, że Wokulski wyjechał za granicę i być może na
zawsze. Szlangbaum kupił jego ruchomości za niską cenę.
Rozdział XVI Pamiętnik starego subiekta
Dla Rzeckiego to ważna wiadomość, pogłoski mówią, iż książę Ludwik Napoleon,
syn cesarza, zginął w Afryce.
Ignacy przypuszcza, że nie zginął, a może gdzieś ukrył się. Lisiecki
przeniósł się do Astrachania. Klejn nadal nie wracał z więzienia. Pogarsza się
stan zdrowia Ignacego. Szlangbaum urządził huczne urodziny. Narasta fala
antysemityzmu.
Rzecki przypuszcza, że Stach pojechał do Suzina, który jest mu winien z 0,5 mln. rubli.
Mraczewski oświadczył się Stawskiej i został przyjęty. Gdyby otworzyli
sklep w Warszawie, zamieszkałby z nimi i bawił ich dzieci. Życie jest ciężkie.
Szuman pociesza go, że nie jest aż taki chory.
|
 |