 |
Rozdział VI W jaki sposób nowi ludzie ukazują się nad starymi horyzontami
Początek kwietnia. Izabela siedzi w pokoju i czyta powieść Zoli. Rozmyśla o
sukniach na Wielkanoc. Przegląda monitor mody. Florentyna przynosi list od pani
Karolowej. Hrabina wie, że posag panny Izabeli, zastawa i srebra mają zostać
sprzedane za 5 tys. rubli komuś spoza rodziny. Proponuje 3 tys. jako zastaw i
pożyczkę, aby rodzinne pamiątki nie przepadły. Mówi o datku Wokulskiego na jej
ochronkę, dał jej 1 tys. rubli, a spodziewała się kilku. Z rozmowy z Florentyną
wynika, iż hrabina chce zyskać na tej operacji.
Ponadto od miesiąca Florentyna
pożycza od Mikołaja pieniądze na utrzymanie domu. Radzi sprzedać srebra za 5
tys. Starczy to na pół roku lub kwartał utrzymania domu. Możliwy jest też spadek
po ciotce Hortensji- 100 tys. Izabela nie wie, skąd jej ojciec ma ruble,
przecież wszyscy wiedzą, że nie ma pieniędzy i jest bankrutem. Została sama i
zastanawiała się nad tymi kwestiami, kiedy wszedł ojciec. Jest optymistą.
Twierdzi, iż może stanąć na czele mieszczaństwa i zorganizować spółkę do handlu
ze wschodem. Izabela jest zdziwiona. Tomasz Łęcki zdradza córce, że wszystko to
może osiągnąć dzięki współpracy z Wokulskim, kupcem. Łęcka zna sklep
Wokulskiego, ale ma go za gbura. Tomasz broni go mówiąc, iż może jest trochę
sztywny, ale bardzo uprzejmy. Izabela pamięta jego wielkie czerwone ręce. Łęcki
chce naradzać się z Wokulskim i zamierza go zaprosić. Izabela lęka się tego.
Wchodzi Florcia i zapytana o Wokulskiego opowiada, że jest bohaterem, ręce
odmroził na Syberii, jest milionerem.
Mikołaj przynosi list od Joasi hrabiny Karolowej. Przeprasza za poprzedni
list i prosi, aby Belcia (Izabela) kwestowała z nią przy grobie Chrystusa na
Wielkanoc i tylko z nią. Wokulski daje im fontannę i ptaszki do przystrojenia.
Informuje też, że kolejnego dnia ma zamiar zakupić dla Izabeli kostium wiosenny.
Izabela jest rozpromieniona.
Tomasz chwali Wokulskiego, chociaż nie ma on zmysłu kombinowania. Rzecki gra z
nim w pikietę i przegrał z 10 rubli, ale wygrał z 70. Izabela na tę wieść
dostaje migreny. Izabela zasypia na szezlongu. Śni się jej podróż powozem, w
którym siedzą z ojcem grającym z jakimś człowiekiem w pikietę. Boi się go. Kiedy
się budzi Florentyna informuje ją, iż serwis pani Meliton sprzedała Wokulskiemu.
Izabela przypomina sobie, iż przed rokiem widywała Wokulskiego na każdym
przedstawieniu czy koncercie i dopiero dzisiaj to wszystko kojarzy razem.
Podejrzewa spisek Florci, pani Meliton i Wokulskiego. Domyśla się, że Wokulski
osacza ją z wszystkich stron i to dla niej zdobył fortunę, teraz względy hrabiny
i ojca. Płacze.
Rozdział VII Gołąb wychodzi na spotkanie węża
Izabela kazała się zawieźć do sklepu Wokulskiego po paryskie rękawiczki i
perfumy.
Gardziła Wokulskim i chciała mu to pokazać. Jadąc Krakowskim widziała
nowy duży budowany magazyn Wokulskiego - „Dla mnie ten sklep!”- pomyślała.
|
 |